Rozwój mowy u dziecka. Czy mamy na to wpływ?

Sie. 26, 2020, 8:59 rano

Już od pierwszych dni, rodzice mogą, a wręcz powinni stymulować rozwój mowy u dziecka. Warto mówić do niego już od pierwszych dni życia- maluszek uwielbia spokojny ton oraz gdy mówi się do niego wolno i wyraźnie. Pierwszy miesiąc po narodzinach jest bardzo ważny, ponieważ noworodek z bezpiecznego i ciepłego miejsca u mamy, trafia do obcego, dużego, głośnego, jasnego świata- w którym inaczej przyjmuje pokarm oraz inaczej oddycha. W tych pierwszych miesiącach życia maluszek komunikuje się z nami za pomocą płaczu, krzyku, marudzeniem oraz mruczeniem. Jest to jeszcze nieświadoma dla dzieci forma komunikacji ze światem zewnętrznym, oraz jedyna jaką znają by zakomunikować, że czują dyskomfort, są głodne itp.

W drugim i trzecim miesiącu życia, możemy zaobserwować u dziecka odmienny płacz gdy jest głodne, a inny gdy np rozdrażnione- w ten sposób maluszek zaczyna komunikować się z otoczeniem. Możemy również rozpoznać charakterystyczne dla niemowlaków głużenie- agu, kli, gli itp.

Kolejne miesiące- aż do szóstego są ożywieniem głużenia oraz melodii. To czas podczas którego maluszki zaczynają wydawać z siebie coraz więcej dźwięków, m.in. głoski wargowe- b, m, p.

Dziewczyna rozmawiająca przez telefon

W szóstym miesiącu życia pojawia się słynne gaworzenie. Gaworzenie są to pierwsze w pełni świadome dźwięki wydawane przez dziecko. Jest to bardzo istotne ponieważ gaworzenie świadczy o tym, że maluszek nie ma żadnych zaburzeń ze słuchem, oraz jest informacją, że niemowlak świadomie się z nami komunikuje. Gaworzenie polega na tworzeniu i kojarzeniu dźwięku z obrazem. W kolejnych miesiącach, aż do dziewiątego maluch doskonali gaworzenie, oraz rozpoczyna próbę dialogu- dziecko zaczyna mówić po swojemu, akcentując i patrząc na osobę do której się zwraca- co jest bardzo ważne.

Około dziewiątego miesiąca możemy wprowadzić do rozmów z dziećmi naśladowanie dźwięków np. zwierzęcych odgłosów. Warto też zwracać uwagę podczas czytania bajek, pokazując rzeczy/przedmioty/osoby o których czytamy- to jest ogórek, to jest stół itp. Dzięki temu, dziecko zaczyna kojarzyć daną rzecz ze słowem, co z pewnością zaowocuje gdy maluch zacznie mówić słowa.

Gdy pociecha osiąga rok, powinna już potrafić składać sylaby tworząc z nich proste słowa, takie jak: mama, tata, papa, baba, dziadzia. Warto w tym okresie zacząć puszczać im piosenki. Nawet jeśli dla dziecka słowa są jeszcze trudne, w przyszłości będzie pamiętał daną melodię, co spowoduje szybszą naukę. Bardzo istotną rolę w tym okresie życia ogrywają najbliższe osoby- dziecko szuka ciągłego kontaktu z mamą oraz tatą. W tym okresie istnieją rzeczy, które jeśli nie występują mogą nas zaniepokoić. Takie jak np. brak reakcji na zadawane pytanie, nie odwracanie głowy za słyszanym dźwiękiem, niezwracanie uwagi na osobę mówiąca do maluszka.

Po owocnym roku maluchów, bardzo często następuje szybki rozwój mowy. Dzieci zaczynają reagować na proste zdania, oraz pytania, np. Gdzie jest mama? Gdzie jest babcia? Co to? Warto pamiętać, że na tym etapie dziecko więcej rozumie, niż mówi.

W drugim roku życia dziecko powinno mieć już bardzo duży zasób słów, oraz tworzyć chociażby dwu wyrazowe zdania. Często słowa nie są jeszcze odmieniane, albo jest to robione z błędami, jednak każda chęć mówienia przez dziecko, powinna być przez nas dorosłych zauważona oraz doceniona, by nie podciąć maluchowi skrzydeł.

Chłopiec idący za ręce

Jak możemy wesprzeć rozwój mowy naszego dziecka? Istotą mowy jest to, żebyśmy mieli do kogo mówić. Jeśli maluch ma do kogo mówić oraz otrzymuje informację zwrotną, a osoba do której mówi mu odpowiada- dziecko nabiera chęci do poznawania nowych słów, by dialog był jeszcze bardziej rozwinięty. Istotne w dzisiejszych czasach jest ograniczanie dzieciom telewizora, tabletów czy smartfonów. Te urządzenia nie pomagają, a wręcz hamują rozwój mowy. O wiele więcej korzyści dla dziecka ma ruch na świeżym powietrzu, kolorowanie kolorowanek czy zabawa klockami, niż siedzenie i wpatrywanie się w kolorowy ekran. Musimy o tym pamiętać również samemu ograniczać elektronikę, ponieważ dzieci, szczególnie te małe zaczynające swoją przygodę z otaczającym nas światem bardzo chętnie naśladują dorosłych i widząc ich za ekranem telefonu- chcą robić to samo.

Gdy dziecko do nas mówi, a my nie zawsze jesteśmy w stanie zrozumieć co mówi- możemy mimo to przytakiwać z aprobatą- widząc to pociecha czuje, że ma z nami kontakt oraz czuje się wysłuchane. Nie należy natomiast napierać na dziecko by powtarzało w kółko dane słowo- może się zrazić i zniechęcić do dalszej nauki słów, co skutecznie zahamuje rozwój jego mowy. Jeśli za mocno naciskamy na dziecko, karząc mu powtarzać np. "powiedz auto", "powiedz dom"- maluch ma poczucie i zaczyna mieć świadomość o braku kompetencji, ponieważ głównym celem rozwoju mowy u dzieci jest wyrażanie swoich myśli, doświadczeń, emocji, a nie nazywanie poszczególnych przedmiotów. Ważniejsze dla dziecko jest to, że w danej chwili ktoś chce go słuchać, a nie to, że nazwie rzecz, która w danej chwili nie ma dla niego żadnego znaczenia.

Zdarza się, że rodzice zaczynają mówić mową swojego dziecka, używać słów których używa do określenia danej rzeczy- niestety niepotrzebnie. My, dorośli, powinniśmy starać się nazywać rzeczy takimi jakie są, nawet jeśli dla naszej pociechy np. słowo "słoń" jest słowem "toń". Uczmy dzieci mówić poprawnie, jednocześnie starając się rozumieć co mówi nazywając przedmioty swoimi słowami.